Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
Witaj nieznajomy.
rejestracjalogowanieRSSFB
News
26.VII.2020link
Tegoroczny Streamfest interesował fanów Heroes 3 niezwykle mocno, gdyż zapowiedziana została prezentacja nowego miasta HotA - Factory. Rzeczywistość mogła jednak trochę rozczarować, na materiale nie zobaczyliśmy praktycznie nic nowego, czego Twórcy nie pokazali nam wcześniej. Kilkuminutowe video ukazuje rozbudowane miasto, kilka bitew i eksplorację terenu. Dużo ciekawiej było po prezentacji, gdy do głosu doszedł lider zespołu - Docent Picolan. Przedstawił on najbliższą przyszłość Factory i dalsze plany zespołu:
  • Najbardziej prawdopodobną datą premiery nowej wersji HotA to styczeń 2021.
  • Miasto jest niemal ukończone, zespół pracuje nad cutscenkami do kampanii.
  • Jednostki 7 poziomu - Coatle do rekrutacji będą wymagały kryształów.
  • Graal Factory związany jest z oblężeniami.
  • HD mod zostanie wyposażony w Spectator mode (możliwość oglądania rozgrywek danej osoby).
  • Zespół planuje rozpocząć pracę nad nową grą typu Heroes. Nie zamierza jednak porzucać HotA. Na razie nie podano więcej informacji.

  • Całe video o Horn of the Abyss ze Streamfestu zostało przetłumaczone przez naszego Sojusznika - Jaskinię Behomota. Dziękujemy.

    Drwal
    Wasze komentarze (53)
    26 lip - 20:03

    MinosKing
    Świetnie się zapowiada, lecz ciekawe czy gra nie dozna nowych błędów które będą wymagały poprawki? Tak czy inaczej zapowiada się na ciekawą Frakcję! ;]
    27 lip - 00:09

    Kastore
    Animacje odstają, są zbyt sztywne i za mało dynamiczne.
    27 lip - 07:49

    Nicolai
    Modele Factory są ładne, nawet bardzo, ale odnoszę wrażenie, że każdą jednostkę wzięli z innej parafii...
    27 lip - 11:08

    Bacus
    Odnosisz wrażenie, to absolutnie topowa frakcja! A tak serio to nie podoba mi się.
    27 lip - 15:54

    Hobbicus
    Toście chyba disclaimera na początku trailera nie czytali...
    27 lip - 16:12

    Kammer
    Nie jestem pewien, czy w ciągu ~dwóch miesięcy dadzą radę wszystko doszlifować, skoro ponoć miasto ma być gotowe do września.
    27 lip - 17:32

    Drwal
    Miał być to taki kompromis pomiędzy Forge a szeroko pojętym fantasy, a tymczasem Twórcy postawili na jakiegoś robota na 7 poziomie. Nie widzę zatem sensu pójścia na ustępstwo skoro poszliśmy tak daleko. Wolałbym w takim wypadku Forge.

    Mam też podobne zdanie jak Nicolai - wssytsko osobno wygląda super, razem wyszła jakąś dziwna zlepka.
    27 lip - 21:00

    Nicolai
    Kompromisem między diesel punkiem a szeroko pojętym fantasy są kowboje, triceraptopsy i gigantyczne pijawki? Bimber driven design :D
    27 lip - 21:07

    Kammer
    Cóż, nie od dziś wiadomo, że kompromisy mają to do siebie, że nie zadawalają kompletnie nikogo.

    Miasto wygląda cokolwiek jak Necropolis z H4, acz muszę przyznać, że część dzika nawet do siebie pasuje, ciekawe, jakie trzy jednostki można byłoby do nich dopasować, by wyszło ciekawe miasto dżunglowe.

    Generalnie takie miasto miałoby całkiem fajny potencjał, może ktoś na VCMI ruszy temat.
    27 lip - 21:10

    Nicolai
    Może i zrobiliby miasto dżunglowe, ale w HotA Crew stronnictwo fanbojów H2 jest zbyt silne, więc skończyliśmy z kanionem a'la Utah.
    27 lip - 21:15

    Kammer
    Muszę się z Tobą zgodzić, w Factory razi mnie to samo, co na przykład w SW -- bardzo duże zapatrzenie w poprzednią część, uważam, że nawiązań jest za dużo, a ciekawych nowinek za to za mało. :(
    27 lip - 22:35

    Kastore
    Czy Ty wiesz w ogóle na czym polega mod SW?
    27 lip - 22:49

    Kammer
    Owszem i nie lubię samej idei.
    28 lip - 00:26

    Hobbicus
    Aż nie wierzę, że się zgadzam tutaj z LivingAnarchy, ale patrząc na powyższe komentarze odnoszę wrażenie, że ludzie w Grocie lubią narzekać na Hotę nie na podstawie racjonalnych przesłanek, a z byle powodu.

    Porównanie Drednota do Forge czy w ogóle mówienie o dieselpunku w przypadku, gdy mamy do czynienia z klasycznie rozumianym steampunkiem, jest jak dla mnie kompletnym nieporozumieniem. O kowbojach wiadomo było od samego początku i ten koncept dalej trzyma się kupy (a jak ktoś dalej się zastanawia, czy western i steampunk się dobrze łączą, to proponuję zagrać w Arcanum).

    Powyższa dyskusja o "dżungli" zaś jest jak dla mnie dowodem, że HotA Crew zdecydowanie lepiej wie od byłych twórców nieukończonego Vori, co pasuje do stylistyki gry, a co nie. Pancerniki i Olgoi-Khorkhoi to typowo pustynne stworzenia, idealnie pasujące do pustkowi, zaś Coatle ze względu na swoje mitologiczne pochodzenie jasno nawiązują do amerykańskich wzorców w Factory. Tym bardziej mają one sens, gdy spojrzy się na ich siedlisko - w samym mieście nie znajdziemy ich w naturalnym środowisku, a w otoczonym szkłem sztucznym siedlisku (niczym szklarnia dla gadów).

    A "miasto dżunglowe" już w Horn of the Abyss jest. Ba - mamy nawet dwa takie miasta: Cove i Fortress. Wymyślanie koła na nowo może i jest w stylu fanatyków tworzenia byle czego pod VCMI, ale jednak HotA, mimo wielu popełnionych błędów swego czasu, przede wszystkim na tych błędach się uczy - i to jest ich główna przewaga nad radosną twórczością ludzi cieszących się z paru linijek kodu w jsonach.

    A stwierdzenie, że SW to "za dużo nawiązań i za mało ciekawych nowinek", byłoby w swojej głupocie śmieszne, gdybym nie wiedział, że ludzie tutaj potrafią tak bredzić, będąc przy tym śmiertelnie poważnymi.
    28 lip - 08:09

    Nicolai
    Przepraszam, ale to jakieś pustosłowie. Wycieczki personalne bo "narzekamy z byle powodu", bo "Vori", bo coś tam... a odwołania do argumentów jako takich zero. Jedynie próba trywializacji. Ja wiem, że jesteś zapatrzony w HotA Crew i się okichasz a nie przyznasz, że coś nie do końca pasuje, ale są jakieś granice...
    28 lip - 09:28

    Bacus
    Nie przekonujesz mnie Hobbit. Jednak frakcje w H3 mają bardzo proste bazy, a tutaj mamy przekombinowanie, bo twórcy w jednej frakcji chcieli zmieścić 4 różne koncepcje - Dziki Zachód, Steampunk/Diesel Punk/Jakiś tam punk, Istoty pustynne i wierzenia Mezoamerykańskie. No zajebiście, ale to nie Pokemony gdzie 1 stworek ma 16 inspiracji,ani jakieś h4 gdzie wrzucasz do miasta wszystko co zostało. Mi to wygląda jak praca grupowa do szkoły gdzie każdy miał coś przygotować i każdy zabrał się od innej parafii. No fajnie, jednostki wyglądają super, ale jak patrzysz na to jako całość to nie widzisz co je ze sobą łączy.

    Spójrzmy na oryginalne miasta i ich inspiracje:
    Zamek - Średniowieczna Europa
    Nekropolia - Co nie żyje pasuje
    Bastion - Leśne i Baśniowe Stworki
    Twierdza - Barbarzyńcy i Zielonoskórzy
    Cytadela - Wszelakie gady
    Conflux - tutaj nie znam inspiracji
    Forteca - Magowie i ich parobasy
    Inferno - demony i wszystko co demoniczne i kojarzy się z piekłem
    Loch - Wszelakie hybrydy i abominacje

    więc moim zdaniem twórcy Faktorii przedobrzyli, bo ani to dobre miasto technologiczne, ani pustynne, a przypomnę, że żadna frakcja nie inspiruje się tylko i wyłącznie terenem natywnym, ani nie jest to miasto Mezoamerykańskie, a Coatl jest wrzucony moim zdaniem na siłę, aby pokazać, że potrafią.

    Miasta Dżunglowego natomiast Hobbicie nie mamy. Cytadela to bagnisko, moczary, a Cove to wybrzeże usadzone na raczej tropikalnej wyspie.

    Uważam, że Faktoria to przepiękny wizualnie twór, ale koncepcyjnie to rozmrożenie 6 losowych smaków lodów, pomieszanie ich w jednym kubeczku i mówienie, że to tak miało wyglądać. Powinni raczej zdecydować się na 1 temat przewodni, a dla urozmaicenia dodać 1-2 jednostki innego kalibru. Nie kupuje tej frakcji i po raz kolejny nie jestem fanem twórczości rosyjskich moderów.

    Pozdrawiam gorąco Suwałki i Pcim. Dziękuje za uwagę
    28 lip - 11:50

    Hobbicus
    Oj, Bacus... Inspiracje w przypadku Factory są oczywiste - jednym zdaniem można tę frakcję opisać jako: steampunk na pustyni. I tyle wystarczy.

    Mamy z jednej strony jednostki steampunkowe - powiązane z motywem westernu, bo pasuje do steampunku. Z drugiej strony są bestie, których geneza wiąże się z pustynią (patrz western) bądź inspiracjami mezoamerykańskimi (patrz, znowu, western - coatle to mitologia rdzenno-amerykańska, a wpływy ogółu kultury Ameryki na Factory są dość wyraźne, jakkolwiek cała frakcja nie jest monotematyczna). Nie ma tu żadnego zgrzytu. A jeżeli jest zgrzyt, to taki sam zgrzyt jest w przypadku:

    - gryfów i aniołów w mieście ludzi (Castle)
    - centaurów znanych z kamienistych bagien w H1/2 w mieście leśnych stworzeń (Rampart)
    - nag w mieście, gdzie nie ma żadnych innych hybryd i abominacji (Tower)
    - hydr w mieście, gdzie nie ma żadnych innych hybryd i abominacji (Fortress)

    To jest albo zupełne niezrozumienie tego, co Factory ma sobą reprezentować (i jest to w tym wypadku problem tego, kto nie rozumie, jako że zostało to już wystarczająco wyjaśnione przez twórców), albo czepianie się dla samego czepiania (w komentarzach wyżej podchodzące pod zupełnie bezproduktywny trolling).

    Fortress to dżungla. Bagna nie wykluczają dżungli, zaś architektura tamtejszych bardziej zaawansowanych struktur (zamek, gildia magów, zagroda gorgon) jasno wskazują na inspiracje związane nie z moczarami, a z terenami tropikalnymi. Cove też jest jawnie umiejscowione w klimatach dżungli - wokół zatoki, ale, jak sam zauważyłeś, na terenie, znowu, tropikalnym.

    Zarzucanie mi zapatrzenia w HotA Crew w chwili, gdy już wielokrotnie krytykowałem na tym forum efekty ich prac, tylko dlatego, że bronię czegoś, co jest dla mnie bardzo dobrze przemyślane, zaś krytykę tej koncepcji uważam za zupełnie nietrafioną i wręcz absurdalną, to przejaw w najlepszym wypadku kompletnej ignorancji, w najgorszym zaś zwykłej (ale niestety nie jakiejś wyjątkowej w tym wypadku) bucerii. Chciałbym wierzyć, że to tylko bezmyślnie rzucone oskarżenie, ale jest to, muszę przyznać, trudne.
    28 lip - 12:33

    Kastore
    To nie ma nic wspólnego z dieselpunkiem. Ogarnijcie się. >:(
    28 lip - 13:01

    Nicolai
    "Inspiracje w przypadku Factory są oczywiste - jednym zdaniem można tę frakcję opisać jako: steampunk na pustyni. I tyle wystarczy."
    Z kowbojami, architekturą wiktoriańską i robakami rodem z horrorów. Nie, tej frakcji nie da się opisać trzema słowami i wszyscy to dostrzegają oprócz Ciebie...
    "bądź inspiracjami mezoamerykańskimi (patrz, znowu, western - coatle to mitologia rdzenno-amerykańska (...)"
    Ty tak na serio? Może ja oglądałem jakieś inne westerny, ale nie przypominam sobie by Clint Eastwood mierzył się z coatlami czy jakimikolwiek innymi nadprzyrodzonymi istotami. Swoją drogą odbyłem nie jedną i nie dwie dyskusje o tym czy wypada nazywać jednostki imionami bogów, w tym z Twoim przyjacielem Konquerem, o którego ostatnio tak się pokłóciłeś, że aż zablokowałeś mnie w mediach społecznościowych.
    "a wpływy ogółu kultury Ameryki na Factory są dość wyraźne, jakkolwiek cała frakcja nie jest monotematyczna"
    Tylko zauważ, że lineupy H3 nie był dobierany geograficznie, tylko stylistycznie. Dlatego w Twierdzy mamy indiańskie Ptaki Gromu, greckie Cyklopy i żydowskie Behemoty. W Heroesach nigdy nie było czegoś takiego jak "miasto arabskie" czy "frakcja hinduska" a w tym kierunku poszło Factory. Bo Kowbojów i Coatli nie łączy nic poza kontynentem. Chociaż wierzenia rdzennych plemion Mezoameryki i filmowe wyobrażenie białych pionierów prowadzących bydło na Zachodnie Wybrzeże mają tyle wspólnego co nordyckie runy i grecka filozofia.
    "Nie ma tu żadnego zgrzytu. A jeżeli jest zgrzyt, to taki sam zgrzyt jest w przypadku: (...)"
    Zauważ, że w Cytadeli jedna Hydra Ci nie pasuje a we Fabryce? Niziołki, czerwie pustyni, machiny kroczące i pierzaste smoki. Wszystko i nic, jak na Krupówkach. Jakby ograniczyli się do kowbojów i steampunków a resztę dobrali pod stylistykę to ten zamek dałoby się wybronić, ale nie... każdy dodawał coś od siebie nie patrząc przez pryzmat całości i wyszła im bajaderka.
    "To jest albo zupełne niezrozumienie tego, co Factory ma sobą reprezentować (i jest to w tym wypadku problem tego, kto nie rozumie, (...)"
    A nie pomyślałeś w drugą stronę? Jeśli tyle razy było to tłumaczone a mimo to nadal to do ludzi nie dociera to może koncept jest immanentnie zły? Przypomnij sobie Kuźnię. Zamek spójny i zbieżny z lore, ale fani go nie kupowali. A teraz co? Jego duchowy następca ma powtarzać jej błędy?
    "Zarzucanie mi zapatrzenia w HotA Crew (...), to przejaw w najlepszym wypadku kompletnej ignorancji, w najgorszym zaś zwykłej (ale niestety nie jakiejś wyjątkowej w tym wypadku) bucerii."
    Here we go again... Ty możesz pisać, że się nie znamy, nie rozumiemy koncepcji a tak w ogóle to Vori nam nie wyszło i to jest OK, ale jak ja zasugeruję, ze jesteś nieobiektywny wobec HotA to jest to przejaw bucerii? Hobb, have mercy. Wiem, że jestem u Ciebie na cenzurowanym, ale ja mimo wszystko Cię szanuję i dlatego proszę Cię, z życzliwości, nie idź tą drogą. W każdym razie tak, wielokrotnie krytykowałeś efekt ich prac, ale odnoszę wrażenie, że znacznie częściej broniłeś ich jak niepodległości. Na przykład teraz. Wszyscy komentujący zauważają, że Factory to stylistyczny przesyt, ale jeden jedynący Hobb uważa inaczej. Dlatego postrzegam Twoje nastawienie wobec HotA tak a nie inaczej. Jeśli uważasz, że się mylę i to co napisałem jest krzywdzące to przepraszam, ale mimo wszystko... odpuśćmy sobie te wycieczki personalne.
    28 lip - 14:26

    Kammer
    Argumenty ad personam pozwolę sobie pominąć, dyskusja nic nie straci na tym.

    >A "miasto dżunglowe" już w Horn of the Abyss jest. Ba - mamy nawet dwa takie miasta: Cove i Fortress.
    Niby tak, ale nie do końca. Ludzie często zapominają, że dżungle, zaraz obok głębin oceanów, są słabo zgłębione, ilość organizmów żyjących tam jest porażająca.
    Pominięcie takiej wielkiej ilości stworzeń jest trochę nieporozumieniem, zmarnowanym potencjałem, tym bardziej, że w dżungli życie toczy się nie tylko na poziomie gleby, ale również głęboko w ściółce tudzież w koronach drzew.
    Takie dżunglowe miasto mogłoby mieć małpy, latające chmary owadów, stwory z mitologii środkowo- i południowoamerykańskiej, nawet jakieś pseudodinozaury mogłyby się znaleźć jako ucieleśnienie pierwotnej, dzikiej natury.

    Trudno mi uznać Cove za pełnoprawne miasto dżunglowe, w line-upie nie ma niczego do tego nawiązującego, widać praktycznie tylko piractwo, na ekranie miasta też trudno mi coś takiego dopasować. Tropikalne położenie? OK, jest, ale miasto pirackie kojarzy się przede wszystkim z piratami i statkami, nie dżunglą poza ich portami.

    >A stwierdzenie, że SW to "za dużo nawiązań i za mało ciekawych nowinek"
    W sumie trudno mnie uznać za eksperta od SW, bo sam pomysł mnie skutecznie odstręcza, z chęcią wysłucham więcej szczegółów, jakie nowinki i ciekawe techniki można tam znaleźć. Wiedza nigdy nie szkodzi, a tak mogę nawet zmienić moje zdanie!

    >steampunk na pustyni
    Nie mogłem znaleźć mojego posta co do moich zarzutów do miasta, to pozwolę sobie wrzucić jego clue.
    Jak widać, miasto jest całkiem zaawansowane technologicznie... są bliżej nieokreślone automaty, są kroczące, zaawansowane roboty. Zatem po co w ogóle korzystać z żywych bestii w armii? Technologia jest o wiele mniej awaryjna niż wielkie, dzikie bestie, które jeszcze trzeba karmić! No właśnie, skoro miasto ma być na pustyni, to... co oni tam jedzą? Opracowali mechanizację rolnictwa i nawozy? A może puszczają stwory wolno i niech się same pożywią? Ale znów, wtedy Olgoie sobie radośnie kopią w ziemi, co może naruszać fundamenty budynków, to nie są w końcu małe dżdżownice.
    Bardzo nie lubię zbroi u ulepszonych coatli. Nie bez powodu ptaki mają puste kości, by latać muszą ważyć mało. A tutaj ogromne latające bestie się jeszcze zakuwa w ciężki pancerz, nawet na ogonie (sic!), co kompletnie niczemu nie służy, jest wręcz nielogiczne i niepraktyczne, to tylko bestie obciąża.

    >patrz, znowu, western - coatle to mitologia rdzenno-amerykańska
    Generalnie to nawet HotA Crew widzi, że coatle pasują do dżungli, bo scenka ich rekrutacji (było potwierdzone, że to jest rekrutacja) w kampanii jest na tle dżungli.
    28 lip - 14:47

    Kastore
    Jestem o krok przed wami. Mówiłem, że Factory to beznadziejny koncept, kiedy wszyscy się nim zachwycali, a teraz jestem skłonny go bronić, kiedy wszyscy go krytykują. T_T

    Koncepcyjnie wszystko mi pasuje, 2 okołoludzcy mieszkańcy steampunkowego miasta na pustyni plus mały i duży robot oraz 4 potwory, które na tej pustyni mieszkały. ^^
    Architektura wiktoriańska wygląda ładnie no i nie wiem, w leśnym mieście elfów jest architektura japońska, nie wszystko musi być dokładnym odwzorowaniem jakiegoś tam znanego standardu, ma wizualnie pasować do jednostek i bohaterów. Forteca też jest miszmaszem stworów i wszystko do siebie pasuje, to samo widzę tutaj (pomijając niepasujące do gry sztywne animacje i niepasującą jakość jednostek do gry i do siebie nawzajem). ;3

    PS w Shadow of the Colossus stylistyka Mezoameryki też dobrze pasowała do pustyni, miło mi się kojarzy to połączenie. UwU
    28 lip - 14:57

    Trith
    Problemem Factory jest to, że frakcja osierociła połowę lineupu już na poziomie idei. Fabryka to określenie dające mocne wyobrażenie co się może za tym kryć, bardziej niż Forteca czy Cytadela, które jako same słowa nie wywołują silnych skojarzeń. Problemem nie byłoby gdyby nazwali frakcję Warownia, bo to słowo ogólne do którego mogą pasować niziołki, robale i maszyny parowe. Maszyny parowe pasują do słowa Fabryka, nizołki mogą pasować do słowa Fabryka, ale robale i Coatle nie pasują do słowa Fabryka i tego co za tym słowem stoi. Stąd ten zgrzyt.
    28 lip - 17:30

    Kastore
    Jest Zamek i Cytadela i ja się pytam, gdzie jest frakcja o nazwie Fort?
    28 lip - 17:57

    Bacus
    @Hobbson - w wielu aspektach się zgadzamy i w tylu samo nie zgadzamy i dla mnie Faktoria to beznadzieja, a jeśli Tobie się podoba, to cieszę się i dobrze dla Ciebie, bo mnie absolutnie koncepcja Steampunk na pustyni nie przekonuje kiedy połowę line-upu stanowią istoty pasujące bardziej do miast barbarzyńskich jak Twierdza czy Cytadela. No skoro mają technologię to jak scammer napisał po co im czerwie czy pancerniki? A czemu Coatle chcą współpracować z taką frakcją? To uno... duo... 7 poziom zawsze był idealnym podsumowaniem każdej frakcji w H3, widzisz jednostkę i wiesz jaka to frakcja i z czym to się je, a tutaj masz dwie... i jak Mech idealnie pasuje do steampunku na pustyni tak Coatl nie, bo poza pustynią nijak się ma do kombojów, steampunku i reszty. Ot, co.

    Trith słusznie zauważył - Factory to już sugestia czym będzie to miasto, a w praktyce wychodzi, że jednostki, które pasują do tejże nazwy są 3/8, a reszta to albo istoty pasujące do pustyni lub Wild West, no dla mnie kiepsko to wygląda. Factory powinno być iście steampunkowe, a naleciałości czy pojedyncze istoty z innej bajki - okej, fajnie, ale nie kiedy ja widzę 3 różne koncepcje sklejone w jedno. To jakby do Zamku wrzucić obok pikiniera, rzymskiego centuriona i wikinga i tłumaczyć "No to i to ludzie, oboje europejska inspiracja, także wszystko pasuje".

    Nie jestem i nie będę fanem Factory, a coraz dalej mi do wizji zespołu Hota crew, więc zero żalu.

    Co do umiejscowienia Mezoamerykańskich istot czy to w dzungli czy na pustyni to pluć na to, dla mnie mogą być nawet na pustyni, jeśli całość wyglądałaby spójnie i klarownie, a nie wrzucasz 1 istotę z kultury do miasta steampunkowo, kowbojowo, pustynnego. Peace braciaki
    28 lip - 17:58

    Bacus
    być nawet na śniegu** miało być. Mea culpa
    28 lip - 18:13

    Kastore
    Ale wizualnie Ci nie pasuje czy tylko skąd te rzeczy wzięto?
    28 lip - 18:20

    Bacus
    Nic mi nie pasuje, bo pochodzenie to piel w to lał
    28 lip - 18:24

    witchking
    Wszystko to ładne jak to hota, ekran zachwyca, umiejętności są ciekawe. Zgodzę się, że wybór jednostek mógłby być lepszy. Rozumiem parę fantastycznych potworów, ale moim zdaniem jest ich za dużo. Wielokrotnie na tym forum czytałem, że w homm jest za dużo smoków i po co kolejny (sam nie podzielam tej opinii) a hota rzuca kolejnego z piórami. Hobbicie sam narzekałeś na nadmiar smoków a już pomijając pasowanie coatla czy nie uważam, że przedstawić go można było mniej smoczo. No ale co by nie mówić hota w tworzeniu modów jest niedościgniona i pewnie długo jeszcze nie będzie miała realnej konkurencji więc mimo jakiś tam uwag i tak czekam na ich dzieło.
    28 lip - 19:54

    Żmijec
    Powinien być Smoczy Golem a nie jakiś Coatl.
    28 lip - 19:57

    Kammer
    Masz rację, chyba wszyscy się tego spodziewaliśmy, to byłaby świetna jednostka, zarówno pasowałaby do kowbojów, pustyni, naukowego podejścia... do wszystkiego.
    28 lip - 20:49

    Drwal
    Tzn. też jestem zdania, że trzeba HotA Crew zwyczajnie zaufać. Ekran miasta mi się podoba, jest naprawdę niezły. Nie robi wrażenia aż tak mocno jak Cove, ale nie mam prawa narzekać.
    Jednostki obok siebie, a zwłaszcza przy oryginalnych wyglądają jakoś nienaturalnie. Zresztą to samo mam trochę z najnowszymi neutralami HotA. To chyba trochę inny styl graficzny.
    28 lip - 22:08

    LivingAnarchy
    Drwal: Daily reminder - ten ekran miasta się już zdezaktualizował. Zespół zapowiedział, że jest kompletny rework robiony.
    29 lip - 17:12

    Fandor
    Jestem gdzieś po środku i podobno mam najbardziej niepopularne opinię, więc spróbuję ją opisać.
    Moim zdaniem architektura jest świetna. Widać, że nie jest monolitem ściągniętych z jednego miejsca, z jednej epoki tylko wariacją kilku różnych które w oryginalny sposób do siebie pasują. To dla mnie zawsze było esencją heroesów, więc bardzo się cieszę że tego dopilnowano i mam nadzieję, że wszelkie zmiany ekranu tylko rozbudują różnorodność jednocześnie bardziej łącząc je ze sobą.
    Osobiście uważam, że żaden steampunk w postaci jednostek nie jest temu miastu potrzebny. Jeżeli już mogliby w mieście gdzieś zasugerować wykorzystanie pary - w kuźni, w szklarni etc.
    Robot i kobieta z miotaczem (mechaniczka?) w ogóle mi nie pasują do tego miasta. Przede wszystkim podstawowy błąd HotA który boli mnie już od czasu Cove - 2 ludzkie jednostki w mieście. Kowboj jest świetny więc jakby mechaniczka idzie dla mnie bardziej do odstrzału (chociaż jakby zasygnalizowali że kowboj też reprezentuje coś mało znanego np Mroczne Elfy z Jadame byłoby to jeszcze ciekawsze). Robot totalnie nie pasuje. Nawet przy uwzględnieniu mechaniczki nie widać między nimi żadnego wspólnego mianownika.
    Coatl to moim zdaniem na siłę próba połączenia zbyt wielu jednostek. Przypuszczam, że nie ma stricte wężowej formy, bo za bardzo by się kojarzył z Cove. Taki za bardzo smoczy Coatl moim zdaniem traci na swoim własnym klimacie - przypomina po prostu pierzastego smoka zamiast coś bardziej oryginalnego, przez co w mojej opinii wcale nie jest żadnym ukłonem w stronę Żmijów z MM (które też chętnie bym zobaczył w grze po prostu jako żmije). Także moim skromnym zdaniem, bez problemu dałoby się ten lineup fajnie uzupełnić usuwając tylko te 3 jednostki - Mechaniczkę, Robocika i Coatla. No i oczywiście po takim zabiegu jest potrzebna inna nazwa, ale możliwości jest tyle że nie będę się bawić w sugerowanie, ot żeby tylko była inna niż Factory.
    Mam wiele zastrzeżeń do Cove i Factory, ale jednocześnie w tym momencie wyszło tylko 1 miasto, które jest lepsze od nich i graficznie i fabularnie, chociaż nie ma tylu ukłonów w stronę innych gier z serii co Factory, ale jak zauważono nie powinno się poświęcać całego line-upu żeby robić eastereggi bo może wyjść coś nieciekawego.
    PS: W sumie zgadzam się także z argumentem, że za bardzo polegali na tym co pasuje do terenu czy pochodzi z jednego terenu a za mało na szukaniu jakiegoś fajniejszego wspólnego mianownika.
    29 lip - 19:27

    ShEv441
    Moim zdaniem frakcja prezentuje się zacnie. Jest kilka mankamentów, min. animacja kowboja, czy dziwny wygląd bohatera (Jangaard), myślę jednak że poprawią to do czasu premiery. Co do samej koncepcji, mnie się ona podoba. Miasto zaawansowane technologicznie jest czymś świeżym i interesującym. Nie jest to w formie przesadzonej jak w Forge, ale w bardziej zjadliwej dla świata znanego z Heroes III. Uzupełnienie line-upu o różne bestie jak czerw pustynny czy pancernik, uważam za dobrą decyzję. Polecam zobaczyć ten trailer z 5 razy, aby oko się przyzwyczaiło do tylu nowych jednostek na polu bitwy. Jak patrzyłem pierwszy raz trochę też mi się gryzło, teraz jest lepiej. Ponadto z punktu widzenia gameplayowego wydaje się super. Jednostki maja ciekawe unikalne zdolności : laser robota, naprawianie jednostek, kontratak łowcy nagród czy prawdopodobny atak na 2 hexy niskopoziomowej jednostki. Trochę nie rozumiem tych sceptycznych reakcji części fandomu, Hota od lat daje nam świetną darmową zawartość, spójną z lore i dobrze wyjaśnioną. Każdy ma oczywiście prawo do własnej opinii, jednak w moim mniemaniu duża część uwag w komentarzach jest nietrafiona. Serio tak wam przeszkadza trochę broni palnej w świecie, gdzie mamy magów rzucających armageddony, anioły mogące wskrzeszać dziesiątki sojuszników czy tytany atakujących wrogów piorunami? Głownie jest steampunk z elementami westernu + trochę innych kultur (wąż jest mongolski, a ptak z płd ameryki) i jak dla mnie gra to dobrze.
    30 lip - 07:56

    Hobbicus
    Odniosę się tylko do jednej kwestii, bo na resztę uważam, że nie ma sensu odpowiadać, bo to byłaby dyskusja poprzez odbijanie tych samych piłeczek w nieskończoność:

    @Witchking: "Wielokrotnie na tym forum czytałem, że w homm jest za dużo smoków i po co kolejny (sam nie podzielam tej opinii) a hota rzuca kolejnego z piórami. Hobbicie sam narzekałeś na nadmiar smoków"
    Ależ nie. Tak, jestem przeciwnikiem wrzucania kolejnych smoków do gry, ale dla mnie to nie jest kwestia samych smoków, a tego, jak te smoki mają być zaprezentowane.

    Kiedy pracowaliśmy nad ToW i zastanawialiśmy się nad jednostkami neutralnymi, razem z Khemielem mieliśmy pomysł na morskiego smoka. Khemiel w swoich designach połączył go z motywem ryby i syren (błony pozwalające na pływanie w morzu, ogon typowy dla ryb - such stuff), ja miałem bardziej pomysł na smoka nawiązującego do skorupiaków (pancerz jak u krewetek, skrzydła oparte o chitynowe błony itp.). Pomysł nie przeszedł (o ile dobrze pamiętam z braku grafików), ale był rozważany, tym bardziej że pasowałoby to do wprowadzonego neutrala w postaci syreny czy nieumarłego szypra, zatem można byłoby w ten sposób rozwinąć motyw wodnych neutrali, których nawet w Hocie brakuje.

    Do tego w jednym projekcie, o którym nie mogę (jeszcze) mówić publicznie, sam walczyłem o to, żeby pojawił się nowy smok, tyle że o znacząco odmiennym designie niż dotychczasowe smoki w H3. Bardzo mi się też podobał motyw smoczego golema w Tower (i walczyłem też o to, aby ten smoczy golem stał na dwóch tylnych łapach, by bardziej wyglądał jak smok, a nie jak pająkowata maszyna - co zresztą zostało wprowadzone do ostatecznej wersji dodatku).

    I tu jest właśnie ta kwestia - te wszystkie powyższe przykłady są dla mnie dobrymi pomysłami na jednostki, mimo że to smoki. Bo to nie smok jako smok mi przeszkadza. Przeszkadza mi wprowadzanie do modów smoków, które swoim designem (zarówno od strony graficznej, jak i gameplayowej) nie wprowadzają niczego nowego do gry, poza... no cóż, byciem kolejnym smokiem.

    Dlatego Coatl, który ma smocze cechy, jest dla mnie dobrym pomysłem. Jego pierzasto-tęczowy wygląd oraz pysk jasno nawiązujący do mezoamerykańskich przedstawień tego mitologicznego bóstwa są dla mnie bardzo dobrym sposobem na to, żeby z jednej strony nie wprowadzać na siódmy tier kolejnego węża, a z drugiej - nie skończyło się to smokiem, który nie wyróżnia się niczym na tle pozostałych smoków w grze.

    Bo to w sumie jest najważniejsza dla mnie rzecz, jeśli chodzi o modding H3 - żeby to, co wprowadzamy, znacząco wyróżniało się pod względem gameplayu i grafiki od pozostałych jej elementów. A HotA Crew robi to bardzo dobrze, nawet jeżeli mam wiele zastrzeżeń co do dotychczasowych prac związanych z rozwijaniem Cove (przy czym zaznaczę, że sam Picolan mi przyznawał rację i publicznie zaznaczył, że są elementy, które zamierzają w późniejszych wersjach poprawić - jak np. wspomniane już na forum fatalnej jakości cutscenki do kampanii Cove).
    30 lip - 12:13

    Nicolai
    Nie nazwałbym to najważniejszą rzeczą, ale bardzo istotną sprawą jest uniwersalność jednostek. Taki Zbrojny, ot typowy wojak z mieczem. Mapmakerzy mogą go wykorzystać w dowolnym kontekście, do każdego będzie im pasował. Z tego samego powodu taki Krasnolud to jedna jednostka realizująca najbardziej ikoniczny wygląd. Zamiast Wulkanicznych Zaklinaczy Run, jak w H5, dali coś tak neutralnego jak to tylko możliwe.

    HotA w tym kontekście poszła częściowo pod prąd. Wiele ich jednostek ma sens tylko w kontekście konkretnego Zamku. Taka Czarodziejka. Brakowało nam żeńskiej jednostki magicznej... i nadal brakuje, bo to co dali w Zatoce jest tak bardzo stylizowane na piratów, że tylko do takiej scenerii pasuje. A we Factory jest jeszcze gorzej bo narobili autorskich jednostek dedykowanych tej frakcji. Jakby zamiast Pangolina dali, nie wiem, Skorpiona to dałoby się go wpasować w różne mapy, ale tak?
    30 lip - 15:12

    Fandor
    Nicolai chyba nie zgodzę się z Tobą, oczywiście te jednostki są mniej uniwersalne niż te z innych miast, wydają się mocno przypisane do swojego miasta i terenu, ale od biedy duży Robot może robić za jakiegoś golema związanego z magami lub czarnoksiężnikami. Coatl może się odnaleźć w lasach, dżungli, a nawet na bagnach. Kowboja można traktować trochę jak łowce głów, najemnika do brudnej roboty który zrobi wszystko dla każdego kto więcej zapłaci. Czerw świetnie pasuje na pustynie i na tereny natywne dla barbarzyńców, a może nawet i nekromantów i diabłów (wszelkie piekielne/wulkaniczne czerwie z różnych dzieł popkultury czy nawet H6). Pancerniki i niziołki też wydają się po prostu uniwersalnymi stworzeniami fantasy. Tylko pani z miotaczem i ewentualnie ostatnia jednostka mechaniczna mogą faktycznie nie nadawać się do żadnego wykorzystania poza miastem. Także myślę, że akurat pod tym względem to Factory wypada znacznie lepiej od Cove które było w większym stopniu monolitem.
    30 lip - 15:54

    Kastore
    Wszystko zależy od kreatywności mapmakerów.
    30 lip - 16:46

    Kammer
    No nie no, Fandor. Roboty i Coatle są zdecydowanie antyuniwersalne wręcz.

    Wszystko w juggernautach wręcz krzyczy, że są tworami wysokiej technologii (notabene, wyglądającej na wyższą niż możliwości kowboi na pustyni). Trudno byłoby uwierzyć, że są one efektami magii (pomijamy prawo Clarke'a).

    Coatle przez swoje barwne ubarwienie, rzecz jasna, bardzo pasują do dżungli, ale nie na bagna czy do lasu. Przede wszystkim dlatego, że te kolory wręcz krzyczą `tu jestem, chodź spróbuj na mnie popolować`, nie bez powodu większość zwierząt ma raczej... stonowaną kolorystykę. A te kolorowe (przykładowo żaby) są... jadowite i odstraszają w ten sposób napastników.
    30 lip - 20:54

    Nicolai
    Uniwersalność Kowboja też jest mocno dyskusyjna. Typowo quasi-średniowieczny setting. Miecze, łuki, kusze, te sprawy a on popieprza z pistoletem skałkowym. To jest fascynujące, że w tym świecie najbardziej zaawansowaną technologicznie frakcją są wyrzutki zamieszkujące pustynię i uskuteczniające komunizm (to już w ogóle), ale to już mieliśmy w Cove.
    30 lip - 23:40

    Kastore
    No kowboj przyszedł sobie w poszukiwaniu czegoś, idk. Chociaż on i pyro to chyba najmniej uniwersalne jednostki we frakcji.
    31 lip - 03:48

    Andruids
    Że też jeszcze wam się nie znudziło powtarzanie tych samych durnych argumentów o uniwersalności, o to, że jakieś czynniki fabularne odpowiednio uzasadniają obecność danej jednostki w armii, czy że frakcja powinna być oparta o teren, lub klasy bohaterów.
    31 lip - 08:20

    Nicolai
    Wiesz Andre, jak dla mnie to mogliby nawet niedźwiedzia polarnego umieścić w lineupie Factory, ale skoro odjęliśmy dyskusję o tym czy jednostki są przemyślane i pasują do siebie to przedstawiam argumenty. Także kompletnie nie wiem o co masz pretensje...
    31 lip - 10:18

    Bacus
    @Andruids nie wtrącaj się w rozmowy dorosłych, dobrze?

    Z tą uniwersalnością jednostek jest jak z linią tramwaju w mieście - fajnie jak jest, ale jak jej nie ma, to nie rozumiemy kilku żartów z Miodowych Lat. Cove nigdy się tym nie przejmowało, bo nawet w Cove stworzyło kilka jednostek, które mają sens tylko w ichnim settingu, bo po co Korsarz i Żeglarz jako osobne jednostki? Po co Wiedźma Morska? Po nic, ale są, bo do gry nie wnosi to absolutnie nic nowego. ERGO! Walić to, niech każdy robi to na co ma ochotę, ale niech potem nie płacze on, albo jego fani, że inni rzucają w to pomidorami, robią przewroty i walczą z wszystkim co przeciwko nim.

    Skoro Kowboj może być łowcą głów, to Wilk Morski też. Dajcie już spokój z tymi wyrwanymi dyskusjami, Ruskie zrobiły i zrobią jak uznają za stosowne, a żadne Mikołaje z Węgrzyna, Kastory z Radowic czy Andżeje z Boguchwały tego nie zmienienią.

    PDW.
    31 lip - 12:27

    Andruids
    @Nicolai Chyba o to, że takie dyskusje są jałowe. Bo wszystko to zostało już dawno powiedziane, a Hota i tak wchodzi cała na biało i robi po swojemu. A beton i tak twierdzi, że "za Soda było lepiej". No i na VCMI i tak wszyscy mają wywalone (łącznie z twórcami). I równowaga w przyrodzie zostaje zachowana : p

    @Bacus Dobrze tato, tylko nie wróć znowu narąbany, jak pójdziesz do sąsiada dyskutować o Miodowych Latach.
    31 lip - 12:59

    Nicolai
    Na dobrą sprawę to wszystkie dyskusje na tym portalu poza zamkniętym forum MDT są jałowe bo nie jesteśmy decyzyjni a HotA i tak zrobi po swojemu ;)
    1 sie - 16:23

    Kastore
    Ale czasem działają jak terapia.
    1 sie - 16:32

    Tarnoob
    Chętnie bym zobaczył prawdziwe myślniki zamiast łączników.
    1 sie - 16:58

    Drwal
    A już myślałem, że Tarni nie napisze o myślnikach. :P

    Co do wątku, zgadza się, pewnie nikt z HotA Crew go nie przeczyta. Niemniej, to już nie te czasy, kiedy odcinali się oni od rzeczywistości, nie było z nimi żadnego kontaktu poza rosyjskim forum. Teraz działają w wielu miejscach, nawet współpracują z samym Romero. Mocniejszy głos na pewno do nich dociera, a nie sądzę, że tylko towarzystwo w Grocie ma takie opinie jakie padały wyżej.
    1 sie - 23:23

    Nicolai
    Jasne, takimi głupotami jak brak uniwersalności czy stylistyczny przesyt pewnie się nie zainteresują, ale istnieje szansa, że pochylą się nad grubszymi tematami jak brak myślników :D
    2 sie - 00:00

    Kammer
    Czasem się zastanawiałem, wstawiając do moich niusów myślniki, czy Tarnoob to sprawdza. Chyba faktycznie zwraca na to uwagę.
    3 sie - 21:58

    Bajan
    Nie będę po takim czasie bawił się w dyskusje - jestem fanem Faktorii jako konceptu i Hobbit ma absolutną rację, że koncepcja na miasto jest spójna i czytelna gołym okiem. To steampunk na dzikim zachodzie, z nawiązaniem do zamku Czarodzieja z H2. Rację mają jednak ci, którzy wytykają, że miasta w Heroes 3 nie są tak jednolite, tworząc misz-masz koncepcji. Azjatycki Bastion, "mitologia wschodu w lodowych górach" w Fortecy, odrębne mitologie w Twierdzy - tak, Faktoria nie ma tego "przełamańca". Czy mi to przeszkadza? Mam to w dupie, martwi mnie raczej... za wysoki poziom wykonania, odstający od reszty frakcji odrobinę, ale jestem dobrej myśli.
    4 sie - 17:13
    KingD
    I think that it looks excellent, great job as always HotA team!!
    Nius archiwalny - możliwość komentowania została wyłączona.
    © 2003-21 Kwasowa Grota. Wszelkie prawa zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie, publikowanie lub modyfikowanie tekstów grafiki i innych materiałów chronionych prawem autorskim znajdujących się na stronie bez wyraźnej zgody autorów jest zabronione.
    Komnaty "Horn of the Abyss". Redakcja, kontakt